niedziela, 8 marca 2020

Czytelnicze podsumowanie lutego

Luty to najkrótszy miesiąc w roku, miesiąc miłości różnie rozumianej. 
W wybieranych przeze mnie książkach postawiłam na te w których miłość, intymność, relacje międzyludzkie są ukazane na wielu płaszczyznach i w wielu odcieniach rzeczywistości.
Były to także pozycje, które bardzo chciałam poznać, a z różnych powodów nie zrobiłam tego wcześniej. Zdecydowanie postawiłam na książki papierowe, wysłuchałam w całości jednego audiobooka. Zapraszam Was do poznania moich odczuć na temat każdej z nich "w pigułce".


1. Gill Sims - Dlaczego mamusia pije?. Pamiętnik wyczerpanej mamy. 



Książka- zaskoczenie. Biblioteczny nabytek, który wpadł w moje ręce, podczas poszukiwań książki dotyczącej problemu alkoholowego. Już sama okładka sugeruje, że temat alkoholu będzie w niej obecny.  Przyznam szczerze, że spodziewałam się dramatów rodzinnych, przemocy, ciężkiej tematyki, a otrzymałam zabawną historię na temat relacji rodzinnych, gdzie niejako zasadnym jest "ratowanie się" tym przysłowiowym kieliszkiem wina. Polecam serdecznie wszystkim tym, którzy szukają czegoś, co pozwoli im się zrelaksować, zwłaszcza na taki gorszy dzień, w którym "nic się nie udaje". 
Pełną recenzję tej książki znajdziecie tutaj → Mamusia pije





__________________________________________________

2. Bartosz Dudek - Pokutnicy 

Luty zdecydowanie należy do miesiąca zaskoczeń. "Pokutnicy" to bardzo dobry debiut autora pochodzącego z mojego rodzinnego miasta, co dodatkowo podniosło poziom ciekawości związanej z lekturą. Jako fanka kryminałów muszę przyznać, że byłam dosyć wymagająca w ocenie - mało który autor potrafi mnie "czymś zaskoczyć". W tym przypadku nie zawiodłam się. Nie wiem czy było to spowodowane stworzonym klimatem, przypominającym ten ze starych  kryminałów spod pióra Agathy Christie, interesującymi bohaterami wobec których nie sposób przejść obojętnie, czy w końcu nieoczywistą zagadką kryminalną. Jest to także pierwsza książka z serii o Avalonie Amherście i trzymam mocno kciuki, aby udało się wydać kolejne części.

Pełną recenzję tej książki znajdziecie tutaj →Pokutnicy



_____________________________________________________

3. Deborah Anapol - Poliamoria. Miłość i intymność z wieloma partnerami i partnerkami. 


Poliamoria - to książka "otwierająca drzwi, które w wielu miejscach na świecie są szczelnie zamknięte na kłódkę". Pamiętam jak po wykładzie obejrzanym na youtube usłyszałam o tej książce i bardzo chciałam ją przeczytać. Mijały dni, miesiące a ja o tej książce zupełnie zapomniałam, aż do pewnego dnia, gdy wybrałam się do biblioteki i zobaczyłam ją na półce. Początkowo czytanie jej było "istną drogą przez mękę", odłożyłam książkę na półkę, aby po tygodniu przerwy zrobić do niej podejście numer 2. Przebrnęłam przez długi wstęp i zaczęłam czytać i przeczytałam. Autorka wprowadziła mnie w świat alternatywnych związków, które istnieją równolegle do monogamii i poligamii. Odważny język i tematyka to znaki szczególne dla tej książki. Cieszę się, że lekturę mam już za sobą, raczej ponownie do niej nie wrócę.

Więcej o Poliamorii przeczytacie → tutaj



______________________________________________________

4. Blanka Lipińska- 365 dni

Zrobiłam to. Poznałam początek historii Massima i Laury Biel. Przyznam, że bardzo duży wpływ miał na to rozgłos jaki niejako przylgnął do tego tytułu oraz pojawienie się ekranizacji. Jest to jedyny przesłuchany przeze mnie audiobook w tym miesiącu- 583 minuty historii członka włoskiej mafii, oraz nazbyt idealnej 29-letniej Polki wyśnionej i wymarzonej przez głównego bohatera. Książka czytana była przez panią Ewę Abart. Nie mogę się przyczepić do barwy jej głosu, słuchało się przyjemnie, lecz brakowało mi podziału na więcej głosów, ponieważ o ile kobiecy głos do Laury pasował dobrze, tak do Massima, Domenica, Martina czy nawet Olgi już wcale. Zastanawiając się nad podsumowaniem to muszę stwierdzić, że rozumiem zarówno stanowisko osób, którym 365 dni się podobało, jak i tych, którzy są zdenerwowani po lekturze. Ja jestem gdzieś po środku. Chciałabym doczytać pozostałe dwa tomy, lecz kolejny raz do tej konkretnej książki raczej nie wrócę.

Więcej o 365 dniach przeczytacie → tutaj
________________________________________________________

5. Katarzyna Berenika Miszczuk - Paranoja 

Paranoja - to druga część serii lekarskiej z lekarką psychiatrii Joanną Skoczek i lekarza medycyny sądowej Marka Zadrożnego w rolach głównych. Katarzyna Berenika Miszczuk to autorka, która nie zrobiła na mnie "dobrego pierwszego wrażenia", zarówno w przytoczonej serii lekarskiej jak i w serii o "Szeptusze", głównie z powodu irytujących głównych bohaterek. Przy kolejnych spotkaniach na "łamach książek" spod pióra tej autorki było dużo lepiej. Opinia ta tyczy się także "Paranoi", która w głównej mierze poświęcona jest Markowi i policjantowi Sebastianowi Polowi. Muszę tutaj zauważyć, że pani Miszczuk dużo lepiej tworzy postaci męskie niż kobiece. Jeśli chodzi o fabułę to mamy niejako kontynuację z Obsesji. Joanna Skoczek walczy z traumą i własnymi lękami, a duet Zadrożny & Pol musi uporać się z niebezpiecznym mordercą, który zdaje się z nimi bawić, pozostawiając po sobie jedynie czerwoną nitkę jako podpis. Dodam na koniec, że pojawiła się bardzo ciekawa postać kobieca, która ma potencjał na rozwój w kolejnych częściach, jeśli autorka się na nie zdecyduje. Polecam fanom twórczości pani Miszczuk.

_________________________________________________________

6. Jon Krakauer - Missoula. Gwałty w amerykańskim miasteczku akademickim. 

Po literaturę faktu, od czasów ukończenia studiów dziennikarskich sięgam bardzo rzadko. Tematyka musi mnie bardzo zainteresować, żeby sięgnąć po książkę z tego gatunku. Missoula... to przykład pozycji, o której bardzo wiele słyszałam na booktubie, i muszę przynać, że bałam się tej książki. Bałam się wejść w ten świat, pełen: bólu, strachu, niesprawiedliwości. Z drugiej strony nie mogłam się oprzeć temu głośnemu tytułowi. Lektura zajęła mi dwa dni, nie mogłam oderwać się od lektury, a przecież spać, jeść, pracować trzeba. Od tego czasu minął ponad tydzień, a ja wciąż mam tą książkę w głowie. Na jej łamach znajdziecie historie dziewczyn, które zostały skrzywdzone przez osoby, którym ufały. Znajdziecie się także jako świadkowie na sali sądowej, gdzie zobaczycie sposoby w jakie można zdyskredytować ofiarę i do czego zdolna jest kobieta wobec drugiej kobiety. Reportaż wart uwagi, wart lektury, wart mówienia o nim głośno i przekazywania dalej. Pamiętajmy że słowo NIE zawsze oznacza NIE.

Więcej o Missouli przeczytacie  →tutaj

_______________________________________________________

7. Laila Shukri - Byłam kochanką arabskich szejków 

Jak dobrze, że luty ma w tym roku 29 dni. Niby to nic, ale dla mnie dodatkowy dzień, który mogę przeznaczyć na czytanie. Byłam kochanką arabskich szejków to ostatnia książka, którą zakończyłam ubiegły miesiąc.
Z serią sygnowaną nazwiskiem Laili Shukri spotkałam się już jakiś czas temu na witrynach w księgarniach, czy w kioskach, lecz nie miałam ochoty na sięganie po te książki. Ostatnio coś się w tej kwestii zmieniło i Byłam kochanką arabskich szejków już za mną. Książka ta poruszyła mnie, ponieważ na jej kartach znalazło się wiele cierpienia, i bólu. związanego z wykorzystaniem kobiecej naiwności i chęci lepszego życia. Młode kobiety, a także niepełnoletnie dziewczynki musiały spełniać każdą seksualną zachciankę bogatych szejków, którzy za swoje czyny nigdy nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności, a wyrwanie się z tego "piekła" najczęściej graniczy z cudem. Podsumowując: jestem zadowolona z lektury, będę sięgać po kolejne, polecam ku przestrodze dla osób obydwu płci, którzy ukończyli 18 rok życia.

_______________________________________________________



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wyzwanie czytelnicze

Podsumowanie kwietnia i maja/ 19 książek/ Jedna skończona seria/ Zachwyt nad twórczością Klaudii Bianek

Cześć. Nie wiem czy to już jakaś "plaga", ale bardzo dużo osób robi podsumowania z dwóch ostatnich miesięcy: (Kwiecień oraz Maj). ...